Maria Kaczyńska specjalnie dla Gazety Petersburskiej: «Niech Dom Polski będzie zawsze Domem otwartym» — W imieniu Polaków i Polonii Petersburskiej, czytelników naszego pisma witamy bardzo serdecznie w mieście św. Piotra nad Newą. Cieszymy się niezmiernie, że przyjęła Pani zaproszenie do objęcia honorowym patronatem uroczystości otwarcia Domu Polskiego, Domu, w którym będziemy umacniać i rozwijać wspólnotę narodową, uczyć się języka polskiego, promować kulturę i polskie tradycje.— Bardzo się cieszę, że spotkał mnie tak ogromny zaszczyt, jakim jest otwarcie Domu Polskiego w Sankt Petersburgu. Jest to również oczywisty powód do dumy, dający wyraz głębokiego patriotyzmu środowisk polonijnych w Rosji. Dom Polski będzie miejscem skupiającym związki i stowarzyszenia polonijne działające w Rosji. Będzie miejscem integrującym Polaków i ośrodkiem wszelkich inicjatyw o charakterze kulturalno-oświatowym i integracyjnym ze środowiskiem rosyjskim.
— Każdy z nas, Polaków w Sankt Petersburgu, nosi w sobie obraz Polski — Macierzy. Jesteśmy dumni z Kraju naszych Przodków i dumni, że nie zapomniano o Polakach na Wschodzie — w Rosji, w której dzięki Opatrzności Bożej i darowi narodu polskiego, otrzymanego dzięki Senatowi Rzeczypospolitej Polskiej i Wspólnocie Polskiej — powstał Dom Polski — pierwszy w Federacji Rosyjskiej. Z jakimi uczuciami jedzie Pani do Polaków i Polonii w Sankt Petersburgu?
— Trafnie Pani zauważyła, że jest to pierwszy Dom Polski w Federacji Rosyjskiej. Stało się tak nie bez przyczyny, ponieważ w Sankt Petersburgu mieszka najwięcej Polaków, którzy od wieków przyczyniali się do rozwoju tego pięknego miasta. Polacy przybywali tu już w pierwszych latach rozwoju St. Petersburga w poszukiwaniu pracy, bądź jako zesłańcy, o czym wiemy z kart historii lub opowieści rodzinnych. Zawsze pielęgnowali tradycje narodowe i pozostawali wierni swoim polskim korzeniom. Niecierpliwie oczekuję spotkania z Rodakami i cieszę się, że okazją do tego jest właśnie uroczystość otwarcia Domu Polskiego.
— Petersburg. Nie wiemy, czy kiedykolwiek była Pani w tym mieście. Zapewne zna go Pani z rosyjskiej literatury pięknej i niejednokrotnie spacerowała po jego ulicach z bohaterami Dostojewskiego czy Gogola. Czym jest dla Pani miasto, w którego historii zapisze się jako Matka Chrzestna Domu Polskiego, a co za tym idzie i całej Polonii Petersburskiej?
— Sankt Petersburg, mimo że nigdy w nim nie byłam, jest mi niezwykle bliskim miastem. Tu urodziła się moja mama i tu spędziła najwcześniejsze lata dzieciństwa, które były zawsze żywe w jej pamięci. Była dumna z tego pięknego miasta. Z ogromnym zainteresowaniem obejrzę polskie pomniki i miejsca znane z rosyjskiej literatury oraz niezwykle bogatą architekturę miasta, które nie bez powodu nazywane jest Wenecją Północy. I tu, przy okazji, chciałabym dodać, że wielonarodowy Sankt Petersburg zawsze był dla Polaków gościnny, a jeśli wielu Rodaków łączą z nim tragiczne losy, to jednak ich doświadczenia składały się na wielką, czasem bardzo trudną historię tego wielkiego miasta.— Każda Matka ma wymarzony obraz swojego Dziecka. Jakie są Pani oczekiwania wobec nas Polaków i Polonu w Sankt Petersburgu?
— Chciałabym Państwu życzyć, aby Dom Polski w Sankt Petersburgu był rzeczywiście Domem Polskim, Domem Polaków i Rosjan o korzeniach polskich. Życzyłabym Państwu, abyśmy naszą polskością właśnie w tym miejscu dzielili się z innymi, patriotyzm bowiem jest to wielka idea. Niech Dom Polski będzie zawsze Domem otwartym.
Wywiad przygotowała Teresa Konopielko
|
|
|