Lubelskie zagłębie teatralne lub Polska i Rosja skonfrontowane

Lublin to miasto, w którym stanął jeden z najstarszych budynków teatralnych w Polsce – Teatr Stary z 1822 roku. I właśnie Lublin jest jednym z miast kandydujących do Europejskiej Stolicy Kultury w roku 2016. Tymczasem z okazji Międzynarodowego Dnia Teatru, który od 1967 roku obchodzony jest 27 marca, prezentujemy go od kulis. I od sceny.
 
Na początku był teatr
Teatr Stary usytuowany na Starym Mieście to drugi, po jego krakowskim imienniku, najstarszy budynek teatralny w Polsce. XIX-wieczna budowla w stylu klasycystycznym została wpisana do rejestru zabytków województwa lubelskiego. Pochodzący z 1822 roku teatr działał przez 64 lata pod nazwą Teatru Zimowego, następnie aż do 1981 roku mieściło się w nim kino – jedyne, w którym w okresie międzywojennym wyświetlano filmy w języku jidysz. Później w tym miejscu kilkakrotnie wybuchały pożary, a z powodu bierności ówczesnych właścicieli budynek popadał stopniowo w ruinę. Sytuacja zmieniła się, kiedy gmach oddany został w ręce miasta.
Od 2007 roku Teatr Stary jest w remoncie, podczas którego pod podłogą odkryto opakowania po słodyczach, afisze, ulotki reklamowe, nawet niedopałki papierosów z początku XX w. Wśród lublinian krąży wiele spekulacji na temat przeznaczenia budynku po ukończeniu remontu, najbardziej wiarygodną zaś jest ta, że ma on służyć jako teatr impresaryjny, w którym artyści wynajmowani będą do konkretnych przedsięwzięć artystycznych. Wszyscy czekają z niecierpliwością na powtórne narodziny tego niegdyś tętniącego życiem ośrodka kulturalnego.
 
Niekończąca się historia
W remoncie jest także inny budynek teatralny w Lublinie. Można powiedzieć, że to nieustanny remont, ponieważ trwa już blisko 40 lat. Teatr w Budowie, bo o nim mowa, zyskał swój przydomek nie bez powodu. Prace nad nim rozpoczęły się w 1974 roku i do dnia dzisiejszego nie są ukończone. Gmach miał być najbardziej spektakularnym miejscem w mieście, planowano w nim m.in. widownię z 1000 miejsc, scenę z 8 zapadniami, powstał też pomysł, by część budynku przeznaczyć na filharmonię. Budowa trwała latami i niestety nie została w całości ukończona. Jedyne, co udało się sfinalizować, to remont części gmachu, gdzie obecnie znajduje się Filharmonia im. Henryka Wieniawskiego i Teatr Muzyczny. Budynek Teatru w Budowie teraz straszy mieszkańców Lublina i jego gości, ale już niedługo stanie się chlubą miasta, ponieważ planowany jest jego generalny i, miejmy nadzieję, ostateczny remont doprowadzający do utworzenia w tym miejscu Centrum Spotkania Kultur. Ma się tam znaleźć m.in. wielofunkcyjna sala widowiskowa, galeria sztuki, mediateka, sale klubowe i restauracje.
 
Bezdomne operetki
Wspomniany już Teatr Muzyczny w Lublinie przeszedł długą drogę, zanim uzyskał swoją siedzibę w budynku Teatru w Budowie. Grupa artystów wystawiających operetki, farsy i komedie muzyczne tułała się po różnych lubelskich scenach i domach kultury. W czterdziestolecie działalności teatr, zamiast świętować rocznicę, znalazł się na bruku. Artyści nie załamali się jednak, postanowili ruszyć „w Polskę” i grać dalej. Rok 1989 położył kres tułaczce – teatr muzyczny otrzymał scenę w Domu Kultury Kolejarza, gdzie zrealizował 30 premier, by w 2000 roku przenieść się do budynku zajmowanego obecnie. Teatr wystawiał m.in. „Cyrulika Sewilskiego” G. Rossiniego, z którym odbył światowe tournée, „Requiem” W.A. Mozarta czy „Zemstę Nietoperza” J. Straussa. Uwieńczeniem 60. sezonu artystycznego była monumentalna inscenizacja opery G. Verdiego „La Traviata” dla ponadtysięcznej publiczności – było to jedno z ważniejszych wydarzeń kulturalnych Lublina w 2008 roku.
 
Dramatyczne losy teatru
Teatr im Juliusza Osterwy, podobnie jak Teatr Muzyczny, musiał wiele przejść, zanim ustabilizowała się jego dzisiejsza pozycja. Na początku działalności, jako Teatr Wielki, utrzymywał się jedynie z dochodów pochodzących ze sprzedaży biletów, co zmuszało zespół artystyczny do wystawiania sztuk przyjemnych i łatwych w odbiorze. W repertuarze miał więc głównie operetki, farsy i komedie. Kolejne próby udramatyzowania teatru kończyły się fiaskiem. Chwytano się wszelkich sposobów, by przyciągnąć widza, a co za tym idzie, zdobyć pieniądze na dalszą działalność. Jednym z nich było zapraszanie znamienitych gości, którzy swoimi nazwiskami przyciągali tłumy.
W 1921 roku teatr uzyskał miano Teatru Miejskiego i to właśnie tu wystawiono po raz pierwszy „Dziady” A. Mickiewicza, „Balladynę” J. Słowackiego czy „Wesele” S. Wyspiańskiego. Jednak dopiero 7 lat później sytuacja się poprawiła, rozpoczęto bowiem finansowanie sztuk z pieniędzy miasta.
Przez teatr przewinęli się najznakomitsi aktorzy teatralni, m.in. Juliusz Osterwa, Aleksander Zelwerowicz, Irena Solska, Aleksander Wertyński, Ludmiła Pawłowa i legenda polskiej sceny Helena Modrzejewska, a także takie gwiazdy kina przedwojennego, jak Hanka Ordonówna czy Mieczysława Ćwiklińska.
Symbolem odporności teatru na zawieruchy historyczne jest 1 września 1939 roku, kiedy to zainaugurowano kolejny sezon i mimo wojny widownia była pełna. Jednak kilka miesięcy później budynek przejęły władze okupacyjne. Premiera spektaklu na powrót w języku polskim odbyła się dopiero 12 sierpnia 1944 roku. Wystawiono wtedy sztukę pt.„Moralność pani Dulskiej”.
Z Teatrem im. Juliusza Osterwy, które to miano przyjął w 1949 roku, współpracowali najznakomitsi artyści polscy, zarówno aktorzy, jak i reżyserzy. Mało kto już pamięta, że jeden z najbardziej rozpoznawalnych powojennych aktorów filmowych, odtwórca roli Hansa Klossa w „Stawce większej niż życie” – Stanisław Mikulski, grał w Lublinie w latach 50. i 60.
Dziś frekwencja w Osterwie, jak nazywają swój teatr lublinianie, przekracza 80%, a spektakle chwalone są przez krytyków. Na deskach teatru można zobaczyć takie sztuki, jak „Noc wielkiego sezonu” na podstawie prozy Schulza, „Bóg” W. Allena, „Idiota” F. Dostojewskiego czy w końcu Widnokrąg” wg powieści Wiesława Myśliwskiego. Właśnie ten spektakl jest jednym z największych osiągnięć obecnego zespołu artystycznego. Sztukę zrobioną z rozmachem, ale i niezwykłą wrażliwością, obejrzał sam autor „Widnokręgu”, który przybył na prapremierę w 2009 roku. Zarówno on, jak i krytycy z całego kraju, nie szczędzili pochwał przedstawieniu. Było ono niewątpliwie jednym z największych sukcesów Teatru im. Juliusza Osterwy w Lublinie.
Po trwających ponad wiek zmaganiach artystów o ustabilizowanie pozycji lubelskiego teatru dramatycznego, jego prestiż dziś jest niezaprzeczalny.
 
Magia nie tylko baśni
Teatr im. H. Ch. Andersena, który w 2009 roku obchodził jubileusz 55-lecia działalności, korzeniami sięga spektakli lalkowych, jednak dziś odchodzi od tej idei na rzecz sztuk granych przez aktorów. To miejsce niezwykłe i magiczne, ponieważ głównymi widzami są tu dzieci. W Andersenie obejrzeć można takie spektakle, jak zrealizowane w konwencji hip-hopu „Trzy świnki, czyli LOS TRES VAGABUNDOS”, bardziej klasyczne „Dzikie łabędzie”, a nawet przeniesioną na scenę lekturę szkolną „Pieśń o Rolandzie”. W teatrze działa także scena dla dorosłych widzów, a jego nową inicjatywą jest Muzyczna Scena Andersena – cykl koncertów, na które zapraszane są zarówno znakomite zespoły i gwiazdy muzyczne, jak i początkujący twórcy, co integruje środowisko artystyczne oraz pokazuje wszechstronność teatru.
 
Nomen nescio
Ważny ośrodek kulturalny w Lublinie stanowi Teatr NN, powstały w 1990 roku. Był to niewątpliwie czas przełomowy dla Polski – upadek komunizmu, chęć zatarcia w pamięci szarych lat 80., rozwój kultury masowej, zachłyśnięcie się nową rzeczywistością. Teatr stał się rówieśnikiem tych wydarzeń i odpowiedzią na zachodzące zmiany – jego ideą był bunt przeciw kultowi artysty romansującego ze sztuką masową. Pomysłodawcą przedsięwzięcia jest Tomasz Pietrasiewicz. Dla Teatru NN ważna była sztuka, przekaz, a nie artysta, dlatego ci ukrywali swoje tożsamości na podobieństwo twórców średniowiecznych. Wystawionych zostało 11 spektakli.
Dziś Ośrodek Brama Grodzka – Teatr NN, bo pod taka nazwą teraz funkcjonuje, to instytucja zajmująca się ochroną dziedzictwa kulturowego i edukacją. Na uwagę zasługuje jej projekt „Historia mówiona”, mający na celu zarejestrowanie opowieści mieszkańców Lublina dotyczących historii zarówno miasta, jak i całego kraju. Ośrodek przypomina też o wielonarodowości miasta, a jego siedziba znajduje się w Bramie Grodzkiej, niegdyś łączącej centrum miasta z jego żydowską dzielnicą.
 
Teatr w centrum uwagi
Poza teatrami o ustalonym repertuarze i formie w Lublinie działają ośrodki alternatywne – to właśnie ich liczba i wysoki poziom sprawiły, że na przełomie lat 70. i 80. Lublin zaczęto nazywać zagłębiem teatralnym. Od niedawna te awangardowe zespoły są połączone ideą Teatru Centralnego. To inicjatywą Centrum Kultury w Lublinie, by stworzyć jedną stałą scenę dla różnych zespołów – alternatywę wobec określonych programem i zamkniętych w zaplanowane ramy teatrów zawodowych.
W skład Teatru Centralnego wchodzi Teatr Provisorium – działający nieprzerwanie od 1976 roku, prowadzony przez Janusza Opryńskiego i Jacka Brzezińskiego, który w czasach cenzury sprzeciwiał się zastanej rzeczywistości i zdobywał tym uznanie publiczności i krytyków (nagroda na festiwalu w Edynburgu). Provisorium inspiruje się literaturą. Do tej pory wykorzystywał teksy m.in. G. Herlinga-Grudzińskiego, W. Gombrowicza, F. Dostojewskiego i W. Jerofiejewa.
Kompania „Teatr” młodsza o około 20 lat, prowadzona przez Witolda Mazurkiewicza, skupiła się na walce z instytucjonalnym teatrem przez wystawianie dzieł awangardowych i nowoczesnych. Wspólnymi siłami Teatr Provisorium i Kompania „Teatr” podejmowały się wystawiania m.in. „Emigrantów” S. Mrożka czy „Ferdydurke” W. Gombrowicza (grana 500 razy, doczekała się telewizyjnej adaptacji).
Trzeci, nie mniej ważny element Teatru Centralnego to Scena Prapremier InVitro, której pomysłodawcą jest Łukasz Witt-Michałowski. Ideą Sceny jest stworzenie siatki współpracujących ze sobą w całym kraju scen wymieniających się repertuarem.
Do nich dołącza również Lubelski Teatr Tańca, który powstał w roku 2001 z inicjatywy Hanny Strzemieckiej. Formacja w tak krótkim czasie wypracowała sobie niepowtarzalny, rozpoznawalny w Polsce i zagranicą styl tańca, stając się jednym z wiodących zespołów tańca współczesnego w Polsce. Gościli na wielu festiwalach teatralnych, m.in. w Rosji, USA, Francji i Tunezji. O aktywnej działalności grupy świadczą organizowane przez nią Międzynarodowe Spotkania Teatrów Tańca.
Teatr MAAT Projekt założony przez Tomasza Bazana – tancerza butoh, również wchodzi w skład Teatru Centralnego. Młoda grupa, działająca zaledwie od 2004, zdążyła już wziąć udział w szeregu projektów: spektakli, happeningów, instalacji, performance pokazywanych w wielu prestiżowych miejscach w kraju i za granicą. Założyciel formacji jest też dyrektorem międzynarodowego MAAT FESTIVAL.
Ostatni już składnik wchodzący w kolektyw teatrów alternatywnych to neTTheatre. Reżyser Paweł Passini stworzył pierwszą na świecie scenę internetową. Premiery spektakli w wykonaniu netTheatre można oglądać za pośrednictwem Internetu, a także uczestniczyć w nich bezpośrednio. Widzowie mieli taką szansę podczas przedstawienia „Odpoczywanie”, gdzie mogli wyrażać swoje opinie na temat akcji dziejącej się na scenie za pomocą czatu internetowego.
 
Eksperyment teatralny
Kiedy mowa o teatrze i Lublinie, nie może zabraknąć wzmianki o Ośrodku Praktyk Teatralnych „Gardzienice”. Jest to jedna z najbardziej znanych na świecie grup teatralnych skupiająca się na działaniach eksperymentalnych. Teatr ten znany jest z rygorystycznego podejścia do gry aktorskiej, nacisku na melodyjność i śpiew, wynikającego z tradycji antropologicznej. Ośrodek występował na całym świecie, odbywał tournée na najznamienitszych scenach i najbardziej prestiżowych festiwalach. Grupa powstała w 1977 roku z inicjatywy Włodzimierza Staniewskiego. Nazwa pochodzi od podlubelskiej wsi, gdzie Ośrodek ma swoją siedzibę. Do tej pory zrealizował tylko 7 przedstawień, a wynika to ze sposobu pracy – premierę poprzedza długi okres prób (dochodzący nawet do roku) i ćwiczeń teatralnych, zaś kształt widowiska może ulegać zmianom nawet po premierze. Dlatego nie sposób opisać przedstawień grupy, trzeba je zobaczyć na żywo podczas wieczornego seansu w Gardzienicach, któremu towarzyszy kosztowanie wiejskich pierogów.
Drugą eksperymentalną inicjatywą teatralną Lublina jest Scena Plastyczna Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Grupa założona w 1969 roku przez Leszka Mądzika przy lubelskim uniwersytecie jest jedną z najbardziej oryginalnych propozycji teatralnych na świecie. Scenę Plastyczną KUL i jego autora najlepiej określają słowa Andrzeja Wajdy: „Nam, tradycyjnym reżyserom, wydaje się, że materią teatru jest słowo, dramat, ruch postaci, które rozwijają się przed naszymi oczami – przeżywają swoją tragedię lub komedię, są ośmieszane lub wydźwignięte do roli antycznych bohaterów. Leszek Mądzik chciałby, żeby wszystko to odbywało się bez słów, akcji, wyraźnych postaci. Czy jest to teatr? Może zjawisko parateatralne? Nie wiem, określenia mnie nie interesują. Patrząc, przeżywam coś, czego nie doświadczam w innym teatrze. Leszek Mądzik jest artystą, i gdyby go nie było, trzeba byłoby go wymyśleć”.
Leszek Mądzik ze swoim teatrem zdobył wiele prestiżowych nagród, takich jak Nagroda Honorowa Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego czy nagroda główna ze scenografię na Międzynarodowym Festiwalu Teatrów Eksperymentalnych w Kairze. Dorobek Sceny Plastycznej KUL to około 18 spektakli-seansów z dominacją ruchu, obrazu i światła.
 
Festiwale, festiwale…
Rozwój teatru i grup tworzących spektakle wiąże się z powstawaniem przeglądów, na których dotychczasowe dokonania artystów są weryfikowane i konfrontowane z dorobkiem innych grup teatralnych, pochodzących z całego świata.
W Lublinie odbywa się wiele festiwali teatralnych – m.in. Przegląd Inscenizacji dzieł Williama Shakespeare’a w Języku Angielskim czy wspominany już MAAT Festiwal, który posiada już rangę międzynarodową, a do współpracy zaprasza tak wybitnych artystów, jak Daisuke Yoshimoto z Japonii. Przeciwstawiając się kanonom, kształtuje własną wizję teatru, opartą na ruchu i tańcu. I w stronę jednej z jego odmian, dokładniej buhoh, skierowana była pierwsza edycja festiwalu w 2009 roku.
W obrębie tańca oscylują też Międzynarodowe Spotkania Teatrów Tańca. Odbywająca się od 1997 roku impreza doczekała się już 13. edycji. Najciekawsi twórcy w dziedzinie tańca współczesnego i teatru tańca zmierzyli się z dziełami literackimi takich autorów, jak W. Shakespeare, B. Vian, V. Wolf czy Sam Shepard.
Ważnym wydarzeniem jest również Festiwal Teatrów Europy Środkowej „Sąsiedzi”, którego ubiegłoroczna edycja kierowała się w stronę cyrku w teatrze. Przegląd ten schodzi ze scen teatrów na ulice, stąd jego niezwykłość. Podczas jego trwania na ulicach Lublina można poczuć bezpośrednie sąsiedztwo sztuki i artystów.
Z kolei Studencki Ogólnopolski Festiwal Teatralny Kontestacje udowadnia, że młodzież bierze czynny udział w życiu teatralnym miasta. Kontestacje są bowiem przeglądem organizowanym całkowicie przez studentów. Pierwsza jego edycja miała miejsce w 2005 roku, ale impreza rozwija się bardzo szybko, o czym świadczy liczba i poziom grup występujących corocznie na festiwalu. W 2009 roku Kontestacje uświetnił m.in. Paweł Passini z neTTheate/Chorea i spektaklem „Odpoczywanie” czy Teatr Napięcie z Łodzi wystawiający „Dożynki”.
Jednak najważniejszym lubelskim festiwalem teatralnym są niezaprzeczalnie Konfrontacje Teatralne, bo to z nich wyrosły inne przeglądy, które postanowiły odłączyć się od „matki” i stworzyć dla niej alternatywę.
 
Polska i Rosja skonfrontowane

Międzynarodowy Festiwal Teatralny Konfrontacje nawiązuje do Lubelskiej Wiosny Teatralnej, festiwalu studenckiego z lat 60. i 70. XX wieku. Konfrontacje odbywają się od 1996 roku, a ich twórcami są Janusz Opryński, Leszek Mądzik, Tomasz Pietrasiewicz i Włodzimierz Staniewski. Konfrontacje, jak wynika z nazwy, konfrontują ze sobą zarówno teatry repertuarowe, jak i alternatywne. Tematem ubiegłorocznej, 14. edycji, była twórczość artystów pochodzących ze Wschodu, głównie z Rosji. Plakat festiwalu wyobrażający w sposób antropomorficzny Polskę i Rosję, sugerował, że będzie to zajadła walka. Nie było jednak wyciągania starych brudów ani rozdrapywania ran.

Mogliśmy zobaczyć inscenizacje dzieł Dostojewskiego, Gogola, Czechowa, Świetne recenzje i ogromną popularność zdobyły spektakle „Dostojewski – Chesterton: Paradoksy zbrodni, albo samotny jeździec apokalipsy” Teatru Kameralnego z Rosji, podczas którego artyści zadziwili niezwykłą dykcją, wyrzucając z siebie słowa z prędkością karabinu maszynowego, oraz SounDrama Studio, „Gogol. Wieczory”. W tym ostatnim oprócz gry aktorskiej można było podziwiać tworzoną na żywo muzykę skomponowaną przez moskiewskich artystów.

Nie zabrakło też inscenizacji dzieł współczesnych dramaturgów ze Wschodu, do nich należał Teatr Praktika i „Fryzjerka” Siergieja Miedwiediewa.
Spektakl był wydarzeniem niezwykłym, aktorzy poruszający się jak rozkołysane matrioszki zaczarowali publiczność do tego stopnia, że było to jedno z najgoręcej oklaskiwanych wydarzeń tego przeglądu. Nic nam nie wiadomo, czy twórca „Fryzjerki” jest krewnym rosyjskiego prezydenta, ale niewątpliwie moskiewski Teatr Praktika pokazał, że na deskach teatralnych Rosja nie ma sobie równych.
Katarzyna Krzywicka
 
Zdjęcia: 
1. Budynek Teatru Starego, Lublin, źródło: www.wikipedia.pl
2. Teatr im. Juliusza Osterwy, Lublin, źródło: www.wilipedia.pl
3. Fragment budynku Teatru im. H. Ch. Andersena, Lublin, źródło: www.teatrandersena.pl
4. neTTheatre/Chorea „Odpoczywanie”, Festiwal Kontestacje 2009, fot. M. Dziedzic
5. Magazyn Prób Bezpsa „Eros, czyli pożądanie porządku albo
porządek pożądania”, Festiwal Kontestacje 2009, fot. M. Dziedzic
6. Plakat promujący 14. edycję Festiwalu Konfrontacje, źródło: www.teatry.art.pl