Polacy na świecie: Marek Soroczyński – „Warneńczyk” w Bułgarii

W listopadzie 2008 roku Europejska Unia Wspólnot Polonijnych obchodziła jubileusz 15.lecia. Uroczystości odbyły się w Berlinie, a głównym organizatorem był wiceprezes EUWP Aleksander Zając. Przyjechali na spotkanie i posiedzenie prezesi europejskich polonijnych organizacji z 37 organizacji. Uroczystości były połączone z omówieniem spraw bieżących oraz oceną dotychczasowych osiągnięć oraz przedstawieniem dalszych planów działania. W tym pięknym spotkaniu wzięli udział przedstawiciele polskich władz państwowych i administracyjnych i ustawodawczych. „Wspólnotę Polską” reprezentował prezes Maciej Płażyński. Obrady gremium prowadził prezes Tadeusz Adam Piłat.
Na spotkanie przybyli nowowybrani prezesi. Był wśród nich Marek Soroczyński – prezes Stowarzyszenia Kulturalno-Oświatowego im. Warneńczyka w Bułgarii. 
Czytelnicy naszego czasopisma wiedzą naprawdę bardzo niewiele o organizacjach polonijnych rozsianych po całym świecie. Toteż poprosiłam pana Prezesa o rozmowę i opowiedzenie: jak to u Państwa?

W listopadzie 2008 roku Europejska Unia Wspólnot Polonijnych obchodziła jubileusz 15.lecia. Uroczystości odbyły się w Berlinie, a głównym organizatorem był wiceprezes EUWP Aleksander Zając. Przyjechali na spotkanie i posiedzenie prezesi europejskich polonijnych organizacji z 37 organizacji. Uroczystości były połączone z omówieniem spraw bieżących oraz oceną dotychczasowych osiągnięć oraz przedstawieniem dalszych planów działania. W tym pięknym spotkaniu wzięli udział przedstawiciele polskich władz państwowych i administracyjnych i ustawodawczych. „Wspólnotę Polską” reprezentował prezes Maciej Płażyński. Obrady gremium prowadził prezes Tadeusz Adam Piłat.
Na spotkanie przybyli nowowybrani prezesi. Był wśród nich Marek Soroczyński – prezes Stowarzyszenia Kulturalno-Oświatowego im. Warneńczyka w Bułgarii. 
Czytelnicy naszego czasopisma wiedzą naprawdę bardzo niewiele o organizacjach polonijnych rozsianych po całym świecie. Toteż poprosiłam pana Prezesa o rozmowę i opowiedzenie: jak to u Państwa?

– Panie Prezesie, więc jak to u Was? Skąd w Bułgarii Polacy i dlaczego Warneńczyk? Czy dużo Polaków mieszka w Bułgarii?
Skąd Polacy w Bułgarii — tutaj musimy się cofnąć aż do 19 wieku, kiedy Polska była pod zaborami. Mieliśmy wtedy dwie duże fale emigracji politycznej, w 1849 po klęsce węgierskiej Wiosny Ludów, oraz po przegranym Powstaniu Styczniowym 1863 r. Dlaczego wracam do tak odległych czasów, tamci emigranci położyli wielkie zasługi w rozwoju cywilizacyjnym, ekonomicznymi kulturowym Bułgarii, to głównie oni ukształtowali wizerunek Polaka w tym kraju na wiele lat. Byli to ludzie wykształceni, obrotni, znali świat i życie, dzięki temu zdobyli uznanie tak duże, że Bułgarzy w każdym Polaku widzieli geodetę, budowniczego lub doktora. Pan „Bułgar” tak często byli nazywani, to oznaczało akceptacje, bo, Bułgar, ale zarazem dystans „Pan”. Polacy wyróżniali się zachowaniem, wyglądem, ale też zamiłowaniem do alkoholu oraz tajemniczością (konspirator, rewolucjonista).
 Współczesna polska emigracja, to często nazywana „emigracja serc”, z czego 90% procent stanowią kobiety, które przybyły do Bułgarii przed wielu laty, tu założyły rodziny. Według danych z 2002 roku jest nas w Bułgarii ok. 3000. Nasze stowarzyszenie liczy prawie 400 członków wg danych za 2007rok. Największe skupiska Polonii, to oczywiście Sofia, później Warna, Płowdiw i Burgas. Dlaczego naszym patronem został Władysław Warneńczyk? Jest on najbardziej znanym Polakiem w Bułgarii. Nasz król zginął broniąc Bułgarii przed Tureckim najazdem, jest tu Bułgarii bardzo znana postacią i jako ciekawostkę podam, że posiada w Warnie swoje mauzoleum.
– W tym roku obchodzicie Państwo jubileusz 25-lecia, nasza organizacja (Stowarzyszenie Kulturalno-Oświatowe ”Polonia” w ubiegłym roku obchodziło 20-lecie). 25 lat — to życie całego pokolenia, macie zatem już wypracowane tradycje oraz formy działalności. Jak się integrujecie? Jak dorastają Wasze dzieci, co robią osoby starsze wiekiem?
Każda rocznica, a szczególnie jubileuszowa skłania do refleksji, w tym miejscu chciałbym podziękować moim poprzednikom, oraz wszystkim, którzy w ciągu tych 25 lat z godnym podziwu zapałem i wytrwałością, często w trudnych warunkach prowadzili swoją działalność. Celem naszej działalności jako Stowarzyszenia jest zachowanie odrębności kulturowej, pielęgnacja tradycji narodowych oraz oświata polonijna. Nasze stowarzyszenie opiekuje się szkółkami sobotnio — niedzielnymi w Płowdiw i Burgas oraz prowadzimy ”zerówkę” i grupę przedszkolną w Sofii. Dla starszej generacji mamy również bogata ofertę, zaczynając od balu karnawałowego, do majówek na Witoszę (Sofia leży u stóp masywu górskiego Witosza), na tradycyjnym opłatku kończąc, są to typowe imprezy integracyjne. Sofijski Oddział współpracuje ze Szkolnym Punktem Konsultacyjnym, Centrum Kultury Polskiej oraz Polską Misją Katolicką. Stałą troską stowarzyszenia jest pomoc dla osób w złej sytuacji materialnej, najczęściej są to osoby starsze lub schorowane, często samotne. Wielkie podziękowania nalezą się Stowarzyszeniu Wspólnota Polska, oraz Ambasadzie RP w Sofii, które wspiera nas w tym finansowo.
– Panie Prezesie, należy Pan do grona najmłodszych działaczy polonijnych, zrzeszonych w Unii Wspólnot Polonijnych, i jest Pan nim od niedawna, dodam, ze został Pan natychmiast zaakceptowany przez doświadczonych i starszych kolegów polonijnych, więc jak wyglądają pierwsze kroki, pierwsze imprezy i przymiarki do dalszych planów? Czy ma Pan pomocników i czy czasami „ręce nie opadają”?
Chciałbym podziękować za to pytanie, bez „pomocników” moja praca nie miałaby żadnych rezultatów. Cechą charakterystyczną bułgarskiej Polonii jest fakt, że skupiła się ona wokół jednej organizacji ogólnokrajowej (bez Warny), z jednym ZG i jednym statutem przy samodzielności poszczególnych oddziałów. Obecnie działa 8 oddziałów terenowych (Sofia, Dobricz, Burgas, Płowdiw, Jambom, Ruse, Stara Zagora i Plewen), odział w Wielko Tyrnowo zawiesił na razie swoją działalność. Chciałbym w tym miejscu wyrazić słowa uznania za pracę, jaką wykonują Panie przewodniczące wspólnie ze swoimi zarządami w terenie. To one kreują oblicze stowarzyszenia w swoich ośrodkach, nie szczędząc czasu, nierzadko i pieniędzy. Nie mogę zapomnieć również o innych członkach ZG, chciałbym ich wymienić imiennie: moja zastępczyni Beata Georgijewa, skarbniczka Marysia Daczewska oraz sekretarz Urszula Bogdanowi, którym też się należą słowa podziękowania za współpracę i poparcie.
– Rozumiem, że bez przysłowiowej ”kasy” długo się „nie ujedzie”, skąd bułgarscy Polacy biorą pieniądze na swoją działalność, kto Państwu pomaga, i gdzie szukacie źródeł finansowania?
Pod względem finansowym, PSKO funkcjonuje dzięki dotacjom otrzymanych od Senatu RP za pośrednictwem Stowarzyszenia Wspólnota Polska i pomocy Ambasady RP w Sofii. Wszystkie kwoty, są sprawiedliwie dzielone na zebraniach Zarządu Głównego, między poszczególne oddziały. Każdy członek jest również zobowiązany płacić składkę członkowska w wysokości 12 lewa (6 euro).
– W ciągu 25.lat wyrosło całe pokolenie bułgarskich polonusów, zapewne niektórzy z nich już pozakładali własne rodziny. Czy utrzymują kontakty z macierzystą organizacją, czy ich dzieci uczą się języka polskiego? Jak to wygląda na co dzień?
Kryzys, jaki panował w Bułgarii w latach 90-tych spowodował masowy wyjazd młodego pokolenia w poszukiwaniu lepszych warunków do życia, są rozsiani po całym świecie, chociaż duża część osiedliła w Polsce. Jest to smutne zjawisko, lecz z drugiej strony cieszymy się, że nasze dzieci maja lepsze szanse rozwoju tak na polu zawodowym jak i w życiu prywatnym. Jest oczywiście część naszych polonusów, którzy zdecydowali się pozostać w Bułgarii i tutaj realizować się. Generalnie można powiedzieć, że starają się oni podtrzymywać polskie tradycje, ich dzieci uczęszczają do polskiej szkoły, może nie angażują się w pracę naszego stowarzyszenia tak bardzo jakbyśmy pragnęli, ale uczestniczą, w naszych spotkaniach z okazji polskich świąt narodowych, oraz spotkaniach integracyjnych. 
– Panie Prezesie, od jak dawna jest Pan w Bułgarii i dlaczego właśnie w tym kraju? 
Żona jest Bułgarką, więc jak widać też jestem z „sercowej emigracji”. Często przebywaliśmy w Bułgarii, tutaj urodziła się córeczka, tutaj znalazłem nowych przyjaciół, ale tak na stałe to mieszkam dopiero od 2001 roku.
– Rozumiem, że rodzina akceptuje Pańską działalność społeczną. Czy córka, bo wiem, że jest, zna język polski, czy odwiedza nasz kraj?
Bez poparcia ze strony najbliższych, moja praca społeczna nie byłaby możliwa, człowiek musi czuć, że to, co robi jest akceptowane przez rodzinę. Żona stara się wspierać mnie w moich poczynaniach, a nieraz i pomaga w organizacji różnych imprez naszego stowarzyszenia. Córka, uczęszcza na zajęcia do Szkolnego Punktu Konsultacyjnego przy Ambasadzie RP w Sofii. Dwa razy była na koloniach w Polsce organizowanych przez Stowarzyszenie „Wspólnota Polska” i tak często jak to jest możliwe odwiedza dziadków. Cieszy się z każdej możliwości wyjazdu do Polski, który jej pozwala na spotkania z rówieśnikami jak i poznawanie kraju rodzinnego swego taty.
– Ma Pan zapewne swoje proste życiowe marzenia: budowa domu, rodzina, stabilizacja... Czy kraj, w którym Pan mieszka stwarza możliwości ich realizacji?
Bułgaria po długotrwałym kryzysie w latach 90. jest krajem, który się rozwija dość dynamicznie, została przyjęta do Unii Europejskiej. Tak jest to kraj, gdzie można znaleźć satysfakcję tak w pracy zawodowej jak i w życiu rodzinnym. Sami Bułgarzy są narodem bardzo życzliwym i przyjaźnie nastawionym do Polaków. Cieniem kładzie się w tym momencie światowy kryzys finansowy, który niepokoi nas, zwłaszcza starsze osoby, które dobrze pamiętają kryzys lat 90 tych
– Wracając do organizacji: co jest najważniejszym celem w działalności, w życiu naszych Rodaków zamieszkałych w Bułgarii?
Najważniejsze cele naszej organizacji mamy zapisane w Statucie i pozwolę sobie je tu przytoczyć
1. Utrzymanie i rozwijanie polskich tradycji kulturowych, historycznych, naukowych i patriotyczno-narodowych wśród Polaków zamieszkałych na terytorium Republiki Bułgarii.
2. Popularyzowanie folkloru polskiego, organizowanie i rozwijanie amatorskiej działalności artystycznej.
3. Organizowanie czytelni, bibliotek i innych instytucji oświatowych, działalności oświatowej dla dzieci i dorosłych polskiego pochodzenia, jak również dla mieszkańców Republiki Bułgarii, niezależnie od ich obywatelstwa, zainteresowanych działalnością Stowarzyszenia
W miarę naszych możliwości staramy się realizować te cele, czasami jest to trudne z braku środków finansowych, ale nasi członkowie nadrabiają to wyjątkowym entuzjazmem w swojej pracy społecznej.
– Panie Prezesie, serdecznie dziękuję za prezentację organizacji, za informacje o sobie i rodzinie, życzę dalszej entuzjastycznej pracy i zapału.

 

Rozmawiała Teresa Konopielko, luty/marzec 2009